wyjdźcie wszyscy z mojej głowy ;c
środa, 30 lipca 2014
czwartek, 24 lipca 2014
poniedziałek, 16 czerwca 2014
niedziela, 15 czerwca 2014
Zastanawiam się, czy to uczucie pustki kiedyś się wypełni, czy ta pustka jest realna i czeka na wypełnienie ( i czy doczeka się kiedyś) czy może jest jedną z iluzji i jak to rozpoznać, przecież wszystko jest w głowie więc powinnam dać radę samą myślą. Może trzeba poczekać dłużej. Nie biernie, aktywnie, radośnie, z nadzieją i oczekiwaniem, wtedy zadziała? Nie będzie pustek, będzie pełnia (księżyca a księżyc nie ma dziur bo nie jest z sera)
sobota, 14 czerwca 2014
Jest coś dobrego w początkach. Są czyste i dużo w nich miejsca. Możesz je wypełnić czym chcesz. Czynnik niepewności ekscytuje (jak w laboratorium mieszam kolorowe ciecze w szklanych naczyniach z nadzieją że nie wybuchną kiedy się nad nimi nachylę) Trochę straszy i wdziera się pod skórę. Sztuka w tym, żeby nie dać mu się zagnieździć. Wypełniać papier kolorami, znakami, łzami, krwią, potem, fiołkami i cytrusami. Dać się wchłonąć totalnie całościowo w zapomnieniu bez kontroli bez panowania bez myślenia, samym czuciem. Chłonąć chłonąć wszystko i nie myśleć. Łączyć się z atomami, zderzać się eksplodować. I brnąć dalej pod górę tak jakby szczyt był w zasięgu wzroku, w zasięgu ręki nogi. Spojrzeć drugiemu człowiekowi w oczy i wiedzieć że on wie i rozumieć że on rozumie że nie można zrozumieć. To kocham tak bardzo. I wtedy on też kocha i nie potrzeba słów. Nie należy słów. Słów nie ma. Szukam sów. Sowy są.
wtorek, 15 kwietnia 2014
czwartek, 13 marca 2014
piątek, 10 stycznia 2014
niedziela, 5 stycznia 2014
sobota, 28 grudnia 2013
sobota, 7 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































