sobota, 14 lipca 2012

2001: A Space Odyssey (Stanley Kubrick, 1968)
20080926122241_large
super, super, ale dlaczego zasypiam za każdym razem jak próbuję obejrzeć ten film w całości? XD rozumiem jego wagę i wielość możliwych interpretacji, doceniam walory artystyczne, tylko ta cisza. cisza usypia.

piątek, 13 lipca 2012

Cover Girl (Charles Vidor, 1944)
1 hour 47 min of pure happiness and joy <3
charming Gene Kelly and very pretty Rita Hayworth
Love is all we need, ladies and gentlemen. 
 Notorious (Alfred Hitchcock, 1946)
nie przekonuje mnie ta para, ale hitchcock nie daje plamy (no, nie patrząc na początek Osławionej...)
In the Darkness (Agnieszka Holland, 2011)
"W ciemności" - Film "W ciemności" został w tym roku zakwalifikowany do Konkursu Głównego Gdynia Film Festival.

środa, 11 lipca 2012

The Maltese Falcon (John Huston, 1941)
"The stuff that dreams are made of."

Planet of the Apes (Franklin J. Schaffner, 1968)
rewelka!

Rise of the Planet of the Apes (Rupert Wyatt, 2011)
Inne czasy, inne możliwości, ciekawe.
Małpki są takie słodkie, jak można je krzywdzić


Chinatown (Roman Polański, 1974)
niby wszystko super, kurcze pewnie wcale się nie znam, ale myślę, że doskonałość nie polega na perfekcji. Jack Nicholson świetny, jak zawsze.

12 Angry Men (Sydney Lumet, 1957)
nie spadłam z krzesła, ale doceniam
Knee Deep (feat. Alice Russell & Jim Oxborough)

poniedziałek, 9 lipca 2012

The Birds (Alfred Hitchcock, 1963)
Tumblr_l8qm23pztd1qa42fuo1_500_large

FAWORYT. Takie filmy to jak mogę oglądać całe życie i marzyć o nakręceniu czegoś choć w części zajebistego. Kurwa, to jest Kino.
 nowe zabawki <3
North by Northwest (Alfred Hitchcock, 1959)
"I’m not interested in content. It’s the same as a painter not worrying about the apples he’s painting – whether they’re sweet or sour. It’s his style, his manner of painting them – that’s where the emotion comes from."

niedziela, 8 lipca 2012

Rear Window (Alfred Hitchcock, 1954)

"Zdecydowanie bezpieczniej zaspokajać swój świadomy lub podświadomy pociąg do obserwowania innych w kinie"
Astronaut's Wife (Rand Ravich, 1999)
Nie wiem skąd tyle negatywnych opinii. Nie twierdzę, że to jakieś wspaniałe czy oryginalne dzieło, ale to NIE JEST ZŁY FILM. Tylko to zakończenie jakoś tak z krzaka, no ale Johnny... Już myślałam, że przestałam go kochać, ale przez przypadek wpadłam TU